Jak ja kocham moją babcie. Dzisiaj odprowadzałam Monike na autobus i stwierdziłam, że dawno nie byłam u babci, a i nie zapowiadało się żebym ją odwiedziła. Z PKS-ów to tylko jakieś 20 min drogi. Zadzwoniłam do niej, żeby ją uprzedzić i w ogóle sprawdzić czy jest w domu. Ucieszyła się, że przyjde. Jak zaszłam na stole już na mnie czekał placek z jabłkami i kako ♥ Mmmm pychotka ! Potem na chwile wpadł tata, ale tylko zjadł obiad i poszedł, bo remontuje mieszkanie. Mogłam spokojnie z nią porozmawiać. Tata to się zdziwił jak zobaczył Bastera w drzwiach. No w sumie nie ma co się dziwić. Baster uwielbia tam chodzić, bo zawsze babcia ma dla niego jakieś smakołyki. Tylko przekracza próg i od razu biegnie do kuchni. Mały obżarciuch :)
/Kobra.
 |
| Moje autorskie zdjęcie. Jest "bardzo" artystyczne. :D |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz