poniedziałek, 14 października 2013

So...

Dzisiejszy dzień był w ogóle inny niż to sobie zaplanowałam. A to wszystko przez Monike i Milene < :* >. Miałam cały dzień leżeć pod kołderką i się opie***lać. Z początku bardzo dobrze mi szło. Wstałam o 10 i się obijałam, a potem zaczęły się schody. Brat wymyślił tortille na obiad, a sam jej nie zrobi, więc musiałam się ruszyć. No dobra potem znowu położyłam się z lapkiem. Już prawie zasnęłam, ale przyszły dziewczyny. Chciały koniecznie wyjść na spacer. Więc znowu moje plany legły w gruzach. Wzięłam szybki prysznic i wyszłam. Zrobiłyśmy obchód po całym mieście szukając coca-coli :D Jutro powtórka, bo jeszcze z jednym napisem nie znalazłam :D
Jutro szkoła. Nie chce tam iść ! No może z jednego powodu chce, ale tylko z jednego. Ale ta nauka?! No dobra ja i tak się nie ucze, ale to nie zmienia faktu, że nie chce mi sie siedzieć na tych lekcjach. W środe sprawdzian z matmy i przydałoby się napisać go przynajmniej na 2, bo i tak mam już dwie 1 i czuję sie zagrożona. W szkole byłoby fajnie gdyby nie te sprawdziany ;/ Ja chce już weekend !
/Kobra.







1 komentarz: